Bielizna dzieli się na cztery rodzaje: modna (podoba się facetom), obojętna (typowo dla kobiet), odpychająca (polarowe majciochy w grochy, wersja babciowa) i niewidoczna. pierwsza jest niewygodna, dlatego kobiety zawsze mają ją na sobie przez moment, później ulega silnym męskim popędom seksualnym bądź zwierzęcym (też seksualnym w sumie). bielizna obojętna nie przyciąga mężczyzn, dlatego niechętnie własnoręcznie się nią zajmują, jakkolwiek to rozumieć - nie projektują, nie szyją, nie kupują, nie noszą (?), nie zdejmują. bielizna obojętna polecana jest żelaznym dziewicom i harcerkom. trzeci podtyp, bielizna babciowa, przeznaczona jest dla kobiet zainteresowanych mężczyznami jedynie w aspekcie kościelnym - kobiety noszące ten rodzaj bielizny często w staniku mają specjalną kieszonkę na fotografię miejscowego księdza tudzież ojca dyrektora. bielizna babciowa musi być noszona razem z moherowym beretem. bielizna niewidzialna natomiast, preferowana głównie przez kobiety rozrywkowe, jest niewidzialna gdyż jej nie ma. ładnie prezentuje się w deszczu przy obcisłej białej bluzce.
ogólnie zawsze światem rządziła moda. Ludzie ubierając się modnie mieli wrażenie że tym samym rośnie ich samoocena, prestiż. Lepiej sie czuli modnie ubrani. Moda rządzi światem dlatego też, że przyciąga i jest chwytem na który coraz częściej kuszą się nie tylko kobiety ale i mężczyźni. Oj ogólnie ludzie się lansują. Moda, moda, w każdej gazecie znajdziemy artykuł o modzie w każdej telewizji znajdzie sie kanał poświęcony jej. Każda niemal pani wie coś o modzie. Ogólnie wiele ludzi jednak podchodzi realnie do tematu moda. Czy nie jest to coś co czyni ludzi takimi samymi? Obecnie panuje moda na żółte rurki, zielone płaszczyki itp. I co sie dzieje? Miasta opanowują kolory, wszyscy identycznie ubrani. O modzie można powiedzieć, że jest zabójcą oryginalności, zabójcą własnego stylu i skanerem ludzi. Czyni ludzi takimi samymi, ale przecież jestem modnie ubrany/a i to sie liczy. Dlatego na modzie najlepiej sie zarabia, najlepiej kreuje i najszybciej zyskuje popularność. O modzie najlepiej sie tez plotkuje.
Fashion tv jest to program telewizyjny cały oparty na modzie. Oglądać tam można modelki, kulisy pokazów mody, sławnych projektantów. Reklamuje też różne linie ubrań kosmetyki. Pokazuje jak żyją modelki, jak maluje sie je na pokaz i jak sie je stroi. Ogólnie to program dla a)nastolatek z zawyżonymi ambicjami, które chcą zostać w przyszłości dalekiej bądź bliskiej b)Pań które chcą wyłapać wszystkie nowinki ze świata mody żeby mieć potem o czym plotkować c) Pań które sugerują się, i upodabniają do tego co tam zobaczą d) dziewczyn, które muszą zobaczyć ile jeszcze musza sie odchudzić żeby wyglądać jak modelki e) dziewczyn które prostu interesuje moda. f)projektantów którzy zagapiają od siebie linie, albo chcą ”wyczaić” konkurencje żeby ją potem wygryźć. Ogólnie ile osób ogląda ten program? Uwierzcie- że miliony. Na tym się zarabia prawie tyle co na miłości i na sexie. Ogólnie fashion tv bardzo fajnie jest oglądać bo.. to modne. Program o modzie nie może właściwie być właściwie żaden inny niż właśnie…MODNY!
Główne firmy lansujące modę bieliźnianą to Triumph i jeszcze jakaś której nazwy nie pamiętam. Modna bielizna to taka, która powiększa cyce i zmniejsza dupę. modne są także gorseciki, podwiązki, pończoszki i inne finezyjne dodatki. bielizna jest potrzebna tylko przez chwilę, bo jeśli jest dobrze dobrana, to po chwili jej nie ma… O bieliźnie najlepiej jest gdy piszą faceci. Oni się tam znają na tym. Bo cóż to w końcu ich ma pociągać. O męskiej wiem tylko tyle, że maja bokserki i chyba jest coś takiego jak męskie stringi. Mały wybór mają i nie muszą sie tak starać. Kobiety żyły sobie niemal wypruwają dobierając bieliznę. Nie dość, że mają się w niej czuć wygodnie muszą pilnować żeby im się nie wrzynało w pupę, było odpowiednio dobrane, wyszczuplało ich sylwetki. Jeszcze staja na głowie żeby przy tym było pociągające..Kupują stingi, prześwitujące i koronkowe gacie, wymyślne staniki i biustonosze a wszystko po to by spodobać się Panom.. eh, ciężki los kobiety. Nie to że jestem feministką, ale zobaczcie Panowie ile dla was robimy…
Bielizna erotyczna. TEN artykuł należy do tych na których widok faceci albo dostają obfitego ślinotoku, albo po prostu od razu im staje. No cóż… Prawa natury. Co można pisać o bieliźnie erotycznej? PRZYCIĄGA. dlaczego? Bo jest elementem sexu, a na sexie sie zarabia i na sexie opiera sie współczesny show biznes. Prześwitujące sexowne bluzeczki, skąpe majteczki z paseczkiem, który zakryje ewentualnie tylko wcięcie w pupie. To właśnie bielizna erotyczna. Najczęściej idzie ona w parze z artykułami z sex-shopów. Erotyczna bielizna służy uatrakcyjnieniu Panom rozkoszy cielesnej i szybszemu wywołaniu orgazmu. Trudno pisać o bieliźnie erotycznej nie dotykając tematu sexu! No dobra dalej. Modne są podwiązki, nie wiem dlaczego ale chyba działają na Panów. Wiąże się takie coś koło uda i potem z wdziękiem odsłania się walory swojego uda. Następnie majtki. Majtki najlepiej w sumie żeby były naj najmniej zakrywające. No i coś na górę. Też oczywiście jak najbardziej skąpe. Można się też pokusić o jakieś koronki ![]()